NAJLEPSZY PORTAL POLONIJNY

Gest Kozakiewicza

Ryszard Czarnecki

Dzieje się! Nowy rząd talibów w Afganistanie chce, aby jego przedstawiciele wzięli udział w najbliższej sesji ONZ. Jak wiadomo, Zgromadzenie Narodów Zjednoczonych mieści się na terytorium USA, w Nowym Jorku. Kto wyda wizy talibom? Ich koledzy z Al-Kaidy 11 września 2001 też przylecieli do Nowego Jorku, tyle że nie z zamiarem lądowania. Cóż, udział Talibanu w sesji ONZ – jeśli rzeczywiście nastąpi – to cena, jaką Ameryka zapłaci za wycofanie się z Kabulu…

W pobliżu Afganistanu, a mianowicie w Chinach, duże poruszenie: trzymilionowa Litwa zaapelowała, aby nie kupować chińskich telefonów. Chińczycy już przeliczają straty i wychodzi im, że jakoś przeżyją, bo co prawda poniosą straty wizerunkowe, ale i tak ich wizerunek, od kiedy ścigają się z Amerykanami, jest taki sobie. Oczywiście decyzja Litwy oklaskiwana jest w Waszyngtonie. Litwa lubi być prymusem: w swoim czasie – o czym mało kto pamięta – jako pierwszy kraj w UE i to przez aklamację w ichnim Sejmie czyli … Sejmasie przyjął projekt tzw. Konstytucji Europejskiej. Po referendach we Francji i Holandii, gdzie ją odrzucono, szlag trafił eurokonstytucję, a Kowno (jak Litwę określano w czasach II Rzeczypospolitej) zostało z śp. euroustawą zasadniczą jak Himilsbach z angielskim.

Na drugim końcu Europy Irlandia pokazała „gest Kozakiewicza”, odmawiając udziału w globalnym porozumieniu, które dotyczy minimalnego podatku od osób prawnych (firm). Tak samo Irlandia właśnie była najgłośniejszym przeciwnikiem – i słusznie – wprowadzenia w Unii jednolitego podatku od firm. Kładła się niczym Tadeusz Reytan w brukselskim progu, wiedząc, że przez lata niskie podatki dla inwestorów, w tym zagranicznych, spowodowały niebywały boom inwestycyjny, zwłaszcza ze strony amerykańskich firm, który pozwolił w pewnym momencie prześcignąć samą Wielką Brytanię, gdy chodzi o PKB per capita! To dla Irlandczyków było coś takiego, jak dla Polaków pokonanie Niemców w piłkę nożną.

Pozostając w klimacie dawnej EWG, Niemcy zachowują się niczym Poncjusz Piłat i starannie umywają ręce od poparcia swojego tradycyjnego sojusznika-Francji w jego sporze ekonomiczno-politycznym z USA (i Wielką Brytanią…). Chodzi o okręty podwodne, a w zasadzie kontrakt na nie. W efekcie 90 miliardów euro (do roku 2050) trafi nie do Paryża, tylko Waszyngtonu i Londynu. Amerykanie pokazują, że liberał Biden ma liberała Macrona w nosie, bo wszak „pecunia non olet”. Z kolei Brytyjczycy demonstrują, że – jak widać, słychać i czuć – istnieje „życie po brexicie”. Zdaje się, że całkiem niezłe życie…
 

Education Template