NAJLEPSZY PORTAL POLONIJNY

Opozycja przeciw zmianom w podatku PIT korzystnym dla 18 mln podatników!

Zbigniew Kuźmiuk

Wczoraj Sejm 235 głosami za (głównie Prawa i Sprawiedliwości), 217 przeciw (prawie cała opozycja), 2 głosy wstrzymujące (6 posłów nie głosowało), przyjął nowelizację ustawy o PIT, CIT oraz niektórych innych ustaw.

16,5 mld zł w kieszeni podatników

Jak wyjaśniali podczas prac nad tym projektem przedstawiciele resortu finansów, zaproponowane przez rząd zmiany w tych podatkach są korzystne dla co najmniej 18 mln podatników, ponad 5,6 mln kolejnych nie odczuje zmian (a więc razem będzie to aż 23,6 mln podatników czyli 88,4 proc. wszystkich), blisko 2,2 mln (8,2 proc.) odczuje stratę do 200 zł miesięcznie, wreszcie 0,9 mln kolejnych (3,4 proc.), dołoży do systemu ochrony zdrowia powyżej 200 zł miesięcznie (w czasie prac sejmowych zaproponowano dodatkowo zwolnienie z PIT podatników wychowujących czwórkę i więcej dzieci). Dzięki tym zmianom w kieszeniach ponad 18 mln podatników zostanie przynajmniej 16,5 mld zł (wcześniej szacowano je na 14 mld zł) ale po zmianach korzystnych dla przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą ten szacunek zwiększył się o 2,5 mld zł.

Przełomowe zmiany

Przypomnijmy, że w nowelizacji ustawy PIT, znalazła się propozycja podwyższenia kwoty wolnej od podatku z obecnych 3,090 zł na 30 tys. zł (a wiec podwyżka blisko 10-krotna), a także podwyższenie kwoty w II przedziale podatkowym, od której podatnicy płacą nie 17 proc. a 32 proc. stawkę PIT, z obecnych 85 tys. zł do 120 tys. zł, a więc o 40 proc., co oznacza, że o połowę zmniejszy się liczba podatników płacących podatek według podwyższonej stawki 32 proc. (jest więc dodatkowe wsparcie dla osiągających średnie dochody). Kwota wolna od podatku PIT jest podwyższana pierwszy raz od momentu wprowadzenia tego podatku czyli od ponad 30 lat (poza podwyższeniem kilka lat temu tej kwoty do 8 tysięcy zł dla podatników o najniższym poziomie dochodów), kwota II progu podatkowego jest podwyższana pierwszy raz od 12 lat, a wiec są to zmiany o charakterze wręcz przełomowym. Zdecydowano także, że zlikwidowana zostanie możliwość odliczania wynoszącego do tej pory 7,75 proc. odpisu składki na ubezpieczenia zdrowotne (NFZ) od podatku, od tej pory wszyscy ubezpieczeni, będą odprowadzali pełną 9 proc. składkę na Fundusz, liczoną od ich wynagrodzenia, natomiast przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą będą odprowadzali składkę na NFZ wg. jednego z trzech sposobów, w zależności od formy opodatkowania, którą wcześniej wybrali.

Przypomnijmy także że głównym problemem zgłaszanym podczas konsultacji społecznych projektu ustawy dotyczącego zmian w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT), była wysokość składki na NFZ dla przedsiębiorców, którzy wybrali tzw. liniowy PIT, ryczałt albo kartę podatkową. Rząd najpierw w projekcie zaproponował obciążenie w wysokości 9 proc. osiąganego dochodu, a więc w identycznej wysokości jaką płacą pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, teraz ustalono, że ta składka będzie wynosiła 4,9 proc., przy czym przedsiębiorcy mający dochody do 6 tys. zł będą ją płacili w wysokości 270 zł. Z kolei dla przedsiębiorców ryczałtowców podstawa składki zdrowotnej wyniesie 60 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce przy rocznych przychodach do 60 tys. zł, 100 proc. przy rocznych przychodach do 300 tys. zł i 180 proc. przy rocznych przychodach powyżej 300 tys. zł. Natomiast składka zdrowotna dla przedsiębiorców opodatkowanych wg. karty podatkowej wyniesie 9 proc., ale liczone od minimalnego wynagrodzenia, a nie średniego wynagrodzenia w gospodarce jak proponowano do tej pory.

Himalaje hipokryzji

Jednocześnie rząd zaproponował rozwiązania uszczelniające pobór podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) dotyczące dużych firm, spółek kapitałowych i podatkowych grup kapitałowych, które wykazują straty, lub dochód niższy niż 1 proc. przychodu (rozwiązanie podobne do obowiązującego w USA). Spółki takie zostaną opodatkowane stawką 0,4 proc. przychodów firmy i 10 proc. wartości dochodów pasywnych spółki (czyli odsetki, zyski giełdowe, dochody z wynajmu nieruchomości), przy czym podatkiem tym nie będą objęte firmy ponoszące realne wydatki inwestycyjne w Polsce. Ponadto od tak naliczonego dodatkowego obciążenia podatkowego, będą odliczane kwoty odprowadzonego podatku dochodowego od osób prawnych (CIT), aby nie było posądzeń naszego kraju, że dochody dużych firm są podwójne opodatkowane. Według szacunków przeprowadzonych przez rząd dochody budżetowe z tego dodatkowego obciążenia podatkowego od wielkich korporacji wyniosą przynajmniej 2 mld zł rocznie, choć będzie on dotyczył zaledwie kilu procent spółek kapitałowych.

Na koniec powtórzmy, propozycje korzystne dla 18 mln podatników, neutralne dla kolejnych 5,6 mln podatników (razem blisko 90 proc. wszystkich podatników), opozycja próbuje odrzucić głosując przeciw. A przecież doskonale wie, że oprócz tego, że ustawa pozostawia w kieszeniach podatników 16,5 mld zł rocznie, to dodatkowo, sprawiedliwsze niż do tej pory obciążenie składką zdrowotną ma znacząco powiększyć dochody NFZ. Jednocześnie opozycja popiera protestujących pracowników ochrony zdrowia, którzy zorganizowali tzw. białe miasteczko pod Kancelarią Premiera i żądają między innymi 3-krotnego podwyższenia płac, co jak szacuje ministerstwo zdrowia miałoby kosztować dodatkowo kilkadziesiąt miliardów złotych.

Himalaje hipokryzji.

Education Template