Czy Cyryl zostanie postawiony przed sądem kościelnym i pozbawiony patriarchatu?

Usunięcie Cyryla z urzędu patriarchy moskiewskiego jest tematem coraz częściej poruszanym w świecie prawosławnym. Cyryl znalazł się na celowniku z powodu jawnego wsparcia jakiego udziela rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Jednak aby go usunąć, potrzebny byłby sobór wszystkich Kościołów prawosławnych lub decyzja synodu Patriarchatu Moskiewskiego. Obie możliwości są mało prawdopodobne.

Moskiewski patriarcha oskarżany jest nie tylko o popieranie zbrodni wojennych Władimira Putina, ale i o promowanie nacjonalistycznej wizji Rosji, która – jak uważa wielu prawosławnych duchownych – jest sprzeczna z nauczaniem tego Kościoła. Podczas wielkanocnego nabożeństwa, odprawionego w historycznym soborze znajdującym się w murach Kremla, Cyryl wzywał wszystkich Rosjan do zjednoczenia się wokół Moskwy, aby bronić się przed – jak to określił – „zagranicznymi ośrodkami władzy”. „Gdy zachowamy w sercach wiarę naszych ojców, Rosja będzie niezwyciężona” – dodał patriarcha.

Trwają przygotowania do spotkania patriarchów starożytnych Kościołów wschodnich: Konstantynopola, Aleksandrii, Jerozolimy i Antiochii. Będą oni dyskutować na temat decyzji Cyryla o utworzeniu rosyjskiego egzarchatu w Afryce, jednak według nieoficjalnych doniesień rozmowy mają dotyczyć także proputinowskiej postawy moskiewskiego patriarchy. Zwierzchnicy religijni chcą także ustosunkować się do listu ponad 400 księży Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego, którzy podpisali się pod apelem o postawienie Cyryla przed sądem kościelnym i pozbawienie go patriarchatu.

Cyryla kwestionuje się również w świecie zachodniego chrześcijaństwa. Kilka razy padła propozycja wykluczenia go ze Światowej Rady Kościołów, czyli najwyższego międzynarodowego organu ekumenicznego. Przewodniczący rady jednak nie jest zwolennikiem takiego rozwiązania. „Kościelne ONZ” wydaje się raczej bezsilne w tej sprawie, zwłaszcza, że dla Rosji nie byłoby problemem oskarżyć je o „podporzadkowanie się zagranicznym ośrodkom władzy”.

Patriarcha jest krytykowany nie tylko z religijnego puntu widzenia, ale także ze względu na swoje osobiste bogactwo. Jego prywatny majątek magazyn Forbes szacuje na kilka miliardów dolarów. Według wielu źródeł pochodzi on z handlu tytoniem i piwem i został zdobyty dzięki ulgom podatkowym przyznanym przez rosyjskie państwo Kościołowi prawosławnemu. Z tego powoduministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej rozważają nałożenie na Cyryla sankcji, podobnie jak na innych oligarchów. Ma to sens, ponieważ część majątku patriarchy znajduje się na zagranicznych kontach w rajach podatkowych. Ekspert praw człowieka Ukrainka Hanna Hopko wezwała w La Repubblica do nałożenia na niego sankcji, opisując patriarchę Cyryla jako „jednego z najwyższych rangą polityków putinowskiej Rosji”.

vatican news