NAJLEPSZY PORTAL POLONIJNY

Ruszył proces o znieważenie wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej przez LGBT

• Ruszył proces oskarżonego o naruszenie uczuć religijnych poprzez znieważenie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

• Sytuacja miała miejsce podczas manifestacji LGBT w Gdańsku w 2019 r.

• Prokuratura skierowała przeciwko jednemu z uczestników wydarzenia akt oskarżenia do Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe.

• Instytut Ordo Iuris reprezentuje w tej sprawie oskarżycieli posiłkowych – Annę i Andrzeja Kołakowskich.

Czytaj więcej “Ruszył proces o znieważenie wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej przez LGBT”

Ojciec Pio, bat na ateistów, znak dany przez Boga

W życiu wielu świętych mistyków odnotowano przypadki bilokacji, czyli stanu, w którym dana osoba znajduje się równocześnie w dwóch różnych miejscach, nieraz oddalonych od siebie o tysiące kilometrów. Jest to jedno z najbardziej tajemniczych zjawisk w życiu mistyków.

Ojciec Pio posiadał dar bilokacji, z którego bardzo często korzystał, aby nieść pomoc ludziom będącym w potrzebie. Kiedyś zwierzył się, że śpi tylko siedem godzin w roku. Dla niego dzień bilokacji rozpoczynał się, kiedy kładł się na nocny spoczynek. Udawał się w bilokacjach tam, gdzie posyłał go Chrystus, do konkretnych osób, z duchowym wsparciem, radą i pomocą. W tych “bilokacyjnych podróżach” często towarzyszyli mu św. Antoni Padewski lub św. Franciszek z Asyżu. Faktu bilokacji nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Przypuszcza się, że duch opuszcza ciało i udaje się w inne miejsce, natomiast ciało pozostaje w bezruchu. Kiedy św. Alfons Liguori udał się w bilokacji do Rzymu, aby być przy śmierci papieża Klemensa XIV i uczestniczyć w jego pogrzebie, przez dwa dni siedział jak skamieniały w fotelu, w miejscu swego zamieszkania. Zjawisko bilokacji w życiu o. Pio jest bogato udokumentowane.

Czytaj więcej “Ojciec Pio, bat na ateistów, znak dany przez Boga”

Prorok Jonasz – na jego znak powołał się Jezus

Jonasz, postać znana z kart Starego Testamentu, żył po śmierci proroka Elizeusza. Był piątym z kolei prorokiem zaliczanym do grona tzw. proroków mniejszych. O jego życiu opowiada m.in. Księga Jonasza.

Bóg posłał go, aby głosił wiarę narodu izraelskiego oraz nawracał na drogę skruchy i prawdy mieszkańców asyryjskiej stolicy – Niniwy. Obawiając się wypełniać polecenia Boga, Jonasz wsiadł na statek płynący w przeciwną stronę. Nagle na morzu zerwała się burza. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem marynarze rzucili losy, aby dowiedzieć się, co jest jej przyczyną. Los padł na Jonasza, który wyznał swój grzech i prosił, aby wrzucono go do morza. Tak też uczyniono. Proroka natychmiast połknęła wielka ryba, która po trzech dniach wyrzuciła go na brzeg.

Gdy mężczyzna odzyskał przytomność, ujrzał Niniwę. Przez cały dzień chodził po mieście, nawołując ludzi do modlitwy i postu oraz przestrzegając ich, że w przeciwnym razie miasto zostanie zburzone. Mieszkańcy uwierzyli słowom proroka. Nawrócili się, czyniąc pokutę. Bóg przebaczył im winy, a Niniwa została ocalona.

Trwający trzy dni pobyt Jonasza we wnętrzu wielkiej ryby oraz jego cudowne uratowanie jest pierwowzorem trwającej trzy dni śmierci Chrystusa i Jego cudownego zmartwychwstania.

brewiarz.pl

Św. Mateusz Ewangelista. Co o nim wiemy?

Ewangeliści Marek i Łukasz nazywają Mateusza najpierw “Lewi, syn Alfeusza” (Mk 2, 14; Łk 5, 27), dopiero później z innych miejscach wymieniane jest imię Mateusz. Prawdopodobnie Chrystus powołując Lewiego nadał mu imię Mateusz. Imię to nie należy do często spotykanych w Piśmie świętym. Pochodzi ono z hebrajskiego Mattaj lub Mattanja, co po polsku oznacza “dar Boga” (Teodor, Deusdedit, Bogdan).

Mateusz był Galilejczykiem. Jego pracą było pobieranie ceł i podatków w Kafarnaum, jednym z większych handlowych miasteczek nad jeziorem Genezaret. Pobierał tam opłaty za przejazdy przez jezioro i przewóz towarów.

Czytaj więcej “Św. Mateusz Ewangelista. Co o nim wiemy?”

Neapol. Cud św. Januarego znów się odnowił!

Trwający od kilkunastu wieków cud relikwii męczennika za wiarę – św. Januarego znów się odnowił. Jak niemal co roku, w pięknej neapolitańskiej Katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zamknięta w szklanej ampułce skrzepnięta krew  męczennika za wiarę św. Januarego – upłynniła się.

O zdarzeniu, które w cudowny sposób powtórzyło się w niedzielę o godz. 10.01 poinformował wiernych nowy arcybiskup Neapolu Domenico Battaglia. Abp Battaglia był osobiście obecny podczas dokonania się cudu San Gennaro, jak św. Januarego nazywają Włosi.

Czytaj więcej “Neapol. Cud św. Januarego znów się odnowił!”

Święci męczennicy koreańscy, módlcie się za nami!

Andrzej Kim Tae-gŏn był pierwszym kapłanem koreańskim. Urodził się w 1821 r. w koreańskiej prowincji Tcziong-Czu w rodzinie katolickiej. Jego pradziadek, Pius Kim Chin-hu, z powodu wiary spędził ponad 10 lat w więzieniu, gdzie zmarł, a jego ojciec, bł. Ignacy Kim, zginął w czasie prześladowań w roku 1839 (został beatyfikowany w 1925 r.). Po chrzcie, który Andrzej przyjął mając 15 lat, przebył kilkaset kilometrów do seminarium w Makao (Chiny). Po sześciu latach zdołał wrócić do swojego kraju poprzez Mandżurię. W tym samym roku przebył Morze Żółte i w Szanghaju w 1845 r. przyjął święcenia kapłańskie. Został skierowany do przygotowania bezpiecznej przeprawy wodnej dla misjonarzy chrześcijańskich, tak aby udało im się ujść straży granicznej. Andrzej został aresztowany i po torturach ścięty niedaleko stolicy swojego kraju, Seulu, 16 września 1846 r.

Paweł Chŏng Ha-sang był współpracownikiem i tłumaczem kapłanów. Przez dwadzieścia lat przewodził wspólnocie chrześcijańskiej w Korei. W wieku 44 lat jako kleryk seminarium poniósł śmierć męczeńską, ścięty mieczem 22 kwietnia 1839 r.

Czytaj więcej “Święci męczennicy koreańscy, módlcie się za nami!”

Stanisław Kostka. Święty chłopiec z Polski

Wielu wie o tym, że jest to najmłodszy święty Jezuita, ale podobno nie dla wszystkich jest jasne, że on był Polakiem. Św. Stanisław Kostka Przybył do konwentu jezuitów z dalekich stron, było nim miasteczko Zakroczym na polskim Mazowszu, gdzie jego ojciec był kasztelanem. Jego rodzina miała wyskoki status, a miasto Zakroczym, dzisiaj mało znaczące wówczas było dosyć ważne. Nie było tam jednak dobrej szkoły dla dzieci kasztelana, dla tego Stanisław od 14 roku życia uczył się w Wiedniu.

Czytaj więcej “Stanisław Kostka. Święty chłopiec z Polski”

Niezwykły przypadek – latający święty! Święty Józef z Kupertynu

Św. Józef z Kupertynu to jedna z najbardziej barwnych i niezwykłych postaci wśród świętych w całej historii chrześcijaństwa. Ten latający franciszkanin z racji zdolności lewitacyjnych jest patronem lotników, astronautów, podróżujących drogą powietrzną, pilotów wojsk NATO, natomiast z racji swoich trudności w nauce patronuje studentom, zdającym egzaminy, a w szczególności tym, którzy mają problemy z nauką.

Józef Maria Desa urodził się 17 czerwca 1603 roku w Kupertynie, we Włoszech. Jego rodzice byli ludźmi ubogimi, prostymi oraz głęboko religijnymi. Biografowie podają, że w wieku 7 lat zapadł na ciężką chorobę, z której został cudownie uzdrowiony dzięki żarliwej modlitwie do Matki Bożej.

Czytaj więcej “Niezwykły przypadek – latający święty! Święty Józef z Kupertynu”

Benedykt XVI: negowanie natury człowieka prowadzi do samozniszczenia

– Również człowiek ma naturę, która została mu dana. Jej naruszanie bądź negowanie prowadzi do samozniszczenia – ostrzega Benedykt XVI w refleksji na temat konsekwencji przemian, jakie zachodzą w pojmowaniu małżeństwa i rodziny. Papież Senior napisał tę analizę w związku z publikacją wyboru jego tekstów, które ukazały się dzisiaj we Włoszech w zbiorze pod tytułem: „Prawdziwa Europa. Tożsamość i misja”. Książkę wstępem opatrzył Papież Franciszek.

Jak zauważa papież – emeryt, po zalegalizowaniu tzw. „małżeństw homoseksualnych” w 16 krajach europejskich zupełnie nowego wymiary zaczął nabierać temat małżeństwa i rodziny, a na naszych oczach dochodzi do deformacji sumień, co dotyczy także katolików.

Czytaj więcej “Benedykt XVI: negowanie natury człowieka prowadzi do samozniszczenia”

Przestroga Matki Bożej z La Salette

Oto orędzie z La Salette zaakceptowane przez Watykan.

Było to dnia 19 września 1846 roku, w sobotę, w dzień poprzedzający Święto Siedmiu Boleści Maryi. Słoneczny ranek zagościł w kotlinie La Salette. Dwoje pastuszków, Maksymin i Melania, wypędzają swoje stado zygzakowatą drogą po zboczu Planeau pod górę, na pastwisko w granicach gminy La Salette. Nie domyślają się, że prowadzi ich tajemnicza dłoń. Piotr Selme, gospodarz, u którego w tym tygodniu Maksymin jest na służbie, przez całe przedpołudnie kosi trawę w pobliżu dzieci pasących stada.

Czytaj więcej “Przestroga Matki Bożej z La Salette”

Education Template