Ben Hodges w CNN: Do końca lata Ukraińcy wypędzą wojska okupacyjne z Ukrainy

Ukraina ma zdolność zniszczenia wroga. Armia rosyjska nie ma przewagi nad Siłami Zbrojnymi Ukrainy, co oznacza, że ​​wkrótce Ukraińcy przystąpią do kontrofensywy i do końca lata wypędzą wojska okupacyjne na pozycje sprzed 23 lutego – stwierdził były dowódca armii USA w Europie gen. Ben Hodges w eterze w telewizji CNN.

„Myślę, że Rosjanie już zbliżają się do punktu kulminacyjnego. Nie mają setek tysięcy nowych żołnierzy ani nowych czołgów gotowych do walki. I wydaje mi się, że mówimy o tygodniach, bo Stany Zjednoczone i ich sojusznicy włożyli dużo pracy w zwiększenie potencjału Ukrainy w nadchodzących tygodniach” – powiedział Ben Hodges, amerykański generał, były dowódca armii USA w Europie.

Generał dodał, że wojsko państwa-agresora wykazało brak spójności i koordynacji oraz absolutną niezdolność do prowadzenia działań ofensywnych na niektórych obszarach. Oprócz tego, ​​rosyjscy generałowie i oficerowie nie wiedzą, jak wspólnie używać sił lądowych, morskich i powietrznych, a także sił specjalnych i cybernetycznych. Jego zdaniem Ukraina ma zdolność zniszczenia wroga.

„Właśnie dlatego w ciągu ostatnich dwóch tygodni widzieliśmy tak małe sukcesy na 480-kilometrowym froncie. Nie ma tam głównego obszaru uderzenia”
– podkreślił.

Generał dodał, że wkrótce Ukraina powinna przejść do kontrofensywy. Jego zdaniem Siły Zbrojne Ukrainy do końca lata będą w stanie zepchnąć Rosję z powrotem na pozycje, które państwo-agresor zajmował przed zakrojoną na wielką skalę inwazją putinowskich hord na Ukrainę.

Przypomnijmy, doradca biura prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz twierdzi, że Ukraina będzie dyktować warunki podczas rozmów pokojowych, a im więcej pomocy Zachodu trafia do Sił Zbrojnych Ukrainy, tym ostrzej Kijów będzie rozmawiał z Moskwą. Tak więc Putin stoi teraz przed wyborem – traktat pokojowy lub porażka militarna.

Z kolei, szef Biura Prezydenta Ukrainy twierdzi, że głównym zadaniem obecnie jest przywrócenie integralności terytorialnej i całkowite wyzwolenie terytorium Ukrainy w międzynarodowo uznanych granicach, wraz z Krymem i Donbasem.

Przypomnijmy, kilka dni temu minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba oświadczył, że Ukraina może zadowolić się jedynie całkowitym przywróceniem integralności terytorialnej kraju, wraz z powrotem Krymu i Donbasu.

Jeśli wcześniej Ukraina zgodziłaby się przyznać, że pokonała Rosję, gdyby udało się zepchnąć siły okupacyjne z powrotem na pozycje, które istniały 23 lutego, to teraz Ukraina uzna za zwycięstwo wyłącznie wyzwolenie wszystkich swoich tymczasowo okupowanych terytoriów, w tym Krymu – stwierdził minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba w wywiadzie dla Financial Times, opublikowanym 10 maja.

Według szefa MSZ Ukrainy, w pierwszych miesiącach wojny sytuacja wyglądała inaczej – Kijów uważał, że w ówczesnych warunkach zwycięstwem dla niego będzie „wycofanie wojsk rosyjskich na zajmowane przez nich pozycje przed 24 lutego i zapłata za szkody”, jednak podpisanie Lend Lease Act przez prezydenta Stanów Zjednoczonych zmieniło sytuację, układ sił i cele wojny dla Ukrainy.

Dysponując nowoczesną bronią, Ukraina będzie mogła zadać miażdżącą klęskę rosyjskim najeźdźcom. Kuleba zauważył, że porażka rosyjskich wojsk i floty pozwoli Ukrainie na ponowne otwarcie portów na Morzu Czarnym i ożywienie gospodarki eksportowej.

Otrzymawszy „jeszcze większe wsparcie militarne”, Ukraina będzie mogła odeprzeć najeźdźców z obwodu chersońskiego, a także „pokonać Flotę Czarnomorską i odblokować przepływ [statków]” – podkreślił szef resortu spraw zagranicznych Ukrainy.

Jednocześnie Kuleba przyznał, że w końcu, z powodu zbyt dużego rozlewu krwi, Ukraina być może będzie musiała wynegocjować zakończenie wojny. W tym przypadku Kijów chciałby „zbliżyć się do nieuchronnego momentu z najsilniejszymi kartami”.

OPINIA REDAKCJI: ROSJA PO OBALENIU PUTINA.
JAKIE WARUNKI MUSIAŁBY SPEŁNIĆ KREML, ABY LICZYĆ NA ZNIESIENIE SANKCJI?

Podczas gdy Siły Zbrojne Ukrainy będą bezlitośnie niszczyć armię rosyjską, atomowe sankcje muszą wzrastać wykładniczo. Nie ma sensu negocjować z Putinem i jego poplecznikami. Negocjować można wyłącznie z tymi, którzy przyjdą ich zastąpić. Rosyjska gospodarka umiera, Siły Zbrojne Ukrainy niszczą armię rosyjską.

Społeczność światowa powinna pomyśleć o warunkach, jakie Kreml będzie musiał spełnić po obaleniu Putina, aby Rosja powróciła do rodziny cywilizowanych narodów świata.

Międzynarodowy Trybunał. Głównym warunkiem złagodzenia sankcji powinno być żądanie oddania kremlowskiego dyktatora i jego popleczników przed międzynarodowy wymiar sprawiedliwości.

Denuklearyzacja Federacji Rosyjskiej. Następnym warunkiem ma być rezygnacja Moskwy z broni jądrowej.

Deputinizacja Federacji Rosyjskiej. Konieczne jest żądanie, aby Rosja na zawsze porzuciła zbrodniczą imperialną politykę ekspansjonizmu oraz potępiła i na zawsze odrzuciła dziedzictwo rosyjskiego imperializmu, bolszewizmu, stalinizmu, putinizmu, raszyzmu i eurazjatyzmu we wszystkich jego przejawach. Deimperializacja putinowszko-raszystowskiej Rosji powinna przebiegać według wzoru denazyfikacji nazistowskich Niemiec.
Geopoiltyczna transformacja Euroazji. Putin otwórzył geopolityczną puszkę Pandory. Krym, Donbas, Abchazja, Osetia Południowa, Naddniestrze – wszystkie te terrorystyczne enklawy muszą zostać powrócone w skład Ukrainy, Gruzji i Mołdawii.

Putin chciał kwestionować nienaruszalność granic w Europie? Ok! W takim razie konieczne jest rozpoczęcie dyskusji na temat demilitarizacji i statusu obwodu kaliningradzkiego, na temat statusu Królewca! Co więcej, musimy żądać, żeby narody znajdujące się pod rządami Federacji Rosyjskiej mieli możliwości wolnego i demokratycznego rozwoju suwerenności i tożsamości narodowej w ramach prawdziwej federalizacji Rosji. Wszystkie narody mają prawo do samostanowienia. Jest to podstawowa zasada prawa międzynarodowego.

Spełnienie właśnie takich wymagań społeczności międzynarodowej byłoby odpowiednim warunkiem zniesienia sankcji wobec postputinowskiej Rosji. Do tego powinna dążyć społeczność światowa. To kwestia bezpieczeństwa europejskiego i globalnego. Każdy przyszły agresor, który zagraża demokracji i światowemu bezpieczeństwu, powinien wiedzieć, że zostanie surowo ukarany. Zbrodniczy imperializm rosyjski musi być potępiony na wieki wieków.

Jagiellonia.org