Dzięki tzw. wakacjom kredytowym kredytobiorcy zaoszczędzą od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych

Zbigniew Kuźmiuk

Dzisiaj prezydent podpisze uchwaloną tydzień wcześniej przez Parlament ustawę o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom, która zawiera rozwiązania wspierające kredytobiorców hipotecznych (pożyczających w złotych) w związku ze wzrostem stóp procentowych banku centralnego.

Prezydent zdecydował się nie wykorzystywać pełnych 21 dni przysługujących mu na analizę zawartości ustawy i podpisuje ją wcześniej, chodzi bowiem o to aby kredytobiorcy mogli skorzystać z rozwiązań w niej zawartych już od sierpnia tego roku (ustawa wchodzi w życie 14 dni od ogłoszenia jej w Dzienniku Ustaw).

Wsparcie dla kredytobiorców

Wsparcie dla kredytobiorców wynika z stosowanych przez rząd Zjednoczonej Prawicy zasad solidarności społecznej i jest ono oparte na 3 filarach: wprowadzeniu wakacji kredytowych, znacznym powiększeniu środków w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców oraz wprowadzeniu nowego korzystniejszego dla kredytobiorców wskaźnika oprocentowania kredytów (to rozwiązanie jest jednak dopiero w przygotowaniu).

Tym razem wszystkie te formy wsparcia dla kredytobiorców zaproponowane przez rząd sfinansują banki, bo to one są głównymi beneficjentami wzrostu stóp procentowych, czego dobitnym dowodem jest podwojenie zysków banków w I kwartale tego roku w porównaniu z I kwartałem roku poprzedniego.

Wakacje kredytowe to 4 miesiące wolne od spłaty kredytu dla wszystkich kredytobiorców kredytów hipotecznych w złotych zarówno w 2022 jak i w 2023 roku, przy czym w związku z tym, że rozwiązanie to wchodzi w życie w II połowie tego roku, w tym roku będzie to po 2 miesiące w III i IV kwartale tego roku i po jednym miesiącu w każdym kwartale roku przyszłego.

Wakacje kredytowe w praktyce

Wniosek o takie wakacje może złożyć każdy kredytobiorca i będzie on oznaczał wydłużenie spłaty kredytu sumarycznie o 8 miesięcy, przy czym okres ten nie będzie obciążony dodatkowymi odsetkami (owe 8 rat zostanie przeniesione na koniec okresu kredytowego i zostanie spłacone przez kredytobiorcę bez odsetek).

Według szacunków zaprezentowanych na portalu businessinsider.com.pl przy przyjęciu obecnie obowiązującego oprocentowania (WIBOR -6,8% i marża 2,2 pkt proc.) przy kredycie hipotecznym 190 tys. zł na 20 lat, oszczędności dla kredytobiorcy wyniosą 6,7 tys. zł i 6,7 tys. zł w 2023 roku (razem 13,4 tys. zł).

Z kolei przy kredycie 330 tys. (średnia wartość kredytów hipotecznych udzielanych pod koniec 2021oku) na warunkach podanych wyżej, oszczędności dla kredytobiorcy na najbliższe dwa lata wyniosą 23,4 tys. zł, a przy kredycie wynoszącym 500 tys. zł (prawie 30% kredytów udzielonych w 2021 roku opiewało na taka wartość), oszczędność dla kredytobiorcy wyniesie aż 53,2 tys. zł.

Według szacunków ministerstwa finansów, koszt tych wakacji może sięgnąć w ciągu tych dwóch najbliższych lat kwoty około 6 mld zł, będzie on finansowany przez banki, które udzieliły kredytów hipotecznych, a razem z powiększeniem Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, koszty dla banków są szacowane w całym wieloletnim okresie na około 20 mld zł.

Z kolei istniejący Fundusz Wsparcia Kredytobiorców (FWK) zostanie powiększony przez banki z obecnej kwoty 0,6 mld zł do 2 mld zł, chodzi o to aby mógł on być bardziej dostępny dla kredytobiorców, którzy z powodów niezależnych od siebie, znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej.

Wsparcie z tego Funduszu może być wypłacane maksymalnie przez okres 3 lat, jego maksymalna kwota to 2 tys. zł miesięcznie, cześć tego wypłaconego wsparcia może być kredytobiorcy umorzona.

Przy czym, o ile wakacje kredytowe są adresowane tylko do kredytobiorców hipotecznych, którzy zaciągnęli kredyty złotowe, to korzystanie z FWK jest możliwe także dla kredytobiorców pożyczających w walutach obcych.

Co za WIBOR?

Ponieważ istniejący system ustalania oprocentowania kredytów jest oparty o schemat wskaźnik WIBOR plus marża banku, a wspomniany wskaźnik nie odzwierciedla kosztu pozyskania pieniędzy przez banki komercyjne (jest od tego kosztu niestety często wyższy), rząd chce zaproponować ustawowo proces wyznaczania zamiennika za WIBOR, przy czym prace nad tym rozwiązaniem dopiero się rozpoczęły.

Inicjatorem tego procesu będzie Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), rekomendacje w tej sprawie wydawałby także Komitet Stabilności Finansowej (KSFM), w konsekwencji zamiennik WIBOR, byłby ogłoszony w rozporządzeniu Ministra Finansów.

Jeżeli jednak w tym procesie nie udałoby się wyznaczyć takiego zamiennika, to taki wskaźnik pod nazwą POLONIA, wyznaczałby Narodowy Bank Polski (NBP) i jak obecnie się szacuje, pozostawiałby on oszczędności w portfelach kredytobiorców rzędu 1 mld zł rocznie.

Ale to ostatnie rozwiązanie to wprawdzie nieodległa, ale jednak przyszłość.