Tusk ma „PLAN”

„To jest jego „bój ostatni”, nie cofnie się przed niczym. Jego desperacja – potwierdza to jego otoczenie – jest tak wielka, że nie cofnie się przed niczym” – pisze o przywódcy opozycji totalnej, Donaldzie Tusku, prof. Grzegorz Górski.

Prof. Górski w swym najnowszym wpisie w mediach społecznościowych przekonuje, że przewodniczący Platformy Obywatelskiej próbuje doprowadzić nie tylko do głębokiego kryzysu wewnętrznego w Polsce, ale wręcz chciałby powtórzyć w naszym kraju to, co było udziałem Stanów Zjednoczonych, gdy amerykańskie ulice zalał pełen przemocy ruch BLM, w wielu miejscach dosłownie paraliżując normalne funkcjonowanie poszczególnych miejscowości i społeczności.

„Ostatecznie ta fala barbarzyństwa i bezprawia stworzyła atmosferę, w której możliwe stało się w ówczesnych listopadowych wyborach największe oszustwo w historii Ameryki. Ale to było „uzasadnione” właśnie tym, że ewentualny inny wynik miałby doprowadzić do wojny domowej przeciwko przywódcy amerykańskich nazistów czyli Trumpowi” – pisze były sędzia Trybunału Stanu.

„Stawiam tezę, że D. Tusk dąży obecnie do wywołania podobnej sytuacji w Polsce, to przyjmuję to jako rzecz nawet nie tyle możliwą, ale oczywistą właśnie dlatego, że udało się to w kraju będącym ostoją demokracji” – diagnozuje Grzegorz Górski.

Jak przypomina autor wpisu „w październiku 2021 roku po powrocie do kraju Tusk obwieścił: „Mam plan”. Ten plan, którego nie chciał ujawnić zakładał, że na wiosnę 2022 roku PiS będzie pozamiatany”.

„Tusk przy pomocy syna adiutanta Hitlera realizował wtedy plan siłowego przejęcia władzy, a kulminacją miało być październikowe posiedzenie Rady Europejskiej. To przed nim w Polsce miała polać się krew tak, aby na tymże posiedzeniu z triumfem obwieścić, że z Morawieckim już nie rozmawiamy, bo w Polsce powstał prawdziwy, demokratyczny rząd ocalenia narodowego z Tuskiem na czele” – kontynuuje prof. Górski.

Zdaniem Grzegorza Górskiego wynik wyborów, które odbędą się w październiku 2023 roku, „z pewnością nie pozwoli Tuskowi zrealizować obecnej „agendy” niemieckiej i brukselskiej”, opierającej się m.in. o postulaty: wprowadzenia Polski do strefy Euro, wykorzystanie polskich zasobów energetycznych czy zablokowanie dążeń reparacyjnych wobec Niemiec.

„Nagłe wzmożenie Tuska, przyjęcie przez niego gangsterskiej retoryki nie pozostawia już żadnych wątpliwości. Zadanie ma być wykonane jak szybko się da, bo czekania na października 2023 roku gospodarka niemiecka może nie wytrzymać. Te działania mają być wsparte przez Brukselę, więc koincydencja wzmożenia nie jest przypadkowa” – diagnozuje prof. Górski.

„A jak się ten plan materializuje? Wystarczy obejrzeć grupę sfanatyzowanych troglodytów w Kórniku (wielkie dzięki dla Giertycha, który tę dzicz pokazał w całej okazałości). Jesteśmy na granicy – Tusk gra ordynarnie na sprowokowanie sytuacji, w której zobaczymy polskiego Georga Floyda (a może i przynajmniej kilku albo kilkunastu). By zrealizować „PLAN”.

To jest jego „bój ostatni”, nie cofnie się przed niczym. Jego desperacja – potwierdza to jego otoczenie – jest tak wielka, że nie cofnie się przed niczym. Kórnik będzie się powtarzał i mam nadzieję, że ten „przenikliwy PLAN” spali – jak poprzednie – na panewce. Dzięki mądrości Polaków, którzy zawsze w końcu trafnie identyfikują zdrajców. Oby stało się to jak najszybciej” – konstatuje prof. Grzegorz Górski.

prof. Grzegorz Górski

Facebook