Tak jak życzył sobie Tusk, Platforma Obywatelska w Senacie odrzuciła ustawę o CPK

Zbigniew Kuźmiuk

Przewodniczący Donald Tusk i inni politycy Platformy w ostatnim tygodniu uaktywnili się jeżeli chodzi o atakowanie inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), zapowiadając wszelkie możliwe protesty ale i odrzucenie ustawy o usprawnieniu procesu inwestycyjnego CPK w Senacie.

Wczoraj większość senacka, składająca się głównie z senatorów Platformy, wspieranej także przez senatorów Lewicy i PSL-u, odrzuciła tę ustawę, wcześniej uchwaloną przez sejmową większość Zjednoczonej Prawicy. Senatorowie opozycji odrzucili tę ustawę mimo tego, że rząd zapowiedział zmianę wysokości odszkodowań za nieruchomości wywłaszczane pod inwestycje celu publicznego (a taką inwestycją jest samo CPK i budowa 2000 km linii kolejowych z nim związanych w tym także kolei szybkich prędkości, które wręcz zrewolucjonizują transport kolejowy w Polsce i kolejowe połączenia z krajami UE). Odszkodowania miałby dodatkowy bonus dla ich właścicieli w wysokości 20 proc. ich wartości rynkowej w przypadku nieruchomości niezabudowanych i 40 proc. ich wartości rynkowej w przypadku budynków.

Jak napisał pełnomocnik rządu ds. CPK minister Marcin Horała, protesty w sprawie CPK i inwestycji kolejowych wspiera między innymi Fundacja Inlegis, w radzie której zasiada Mirosław Ochojski, prezes Zarządu Kancelarii Prawnych Inlegis, która z kolei zajmuje się reprezentowaniem stron sporów o wysokość odszkodowań przy wywłaszczeniach. Co więcej prezesem tej Fundacji jest Pani Barbara Czerniawska, która jest jednym z administratorów grupy na FB „Nie dla projektów CPK w całej Polsce”, która przestawia się w internecie jak ekspertka od komunikacji i PR i używa dla swojego uwiarygodnienia rekomendacji posła Platformy Maciej Laska. A więc protesty niezadowolonych z wywłaszczeń wspiera Fundacja powiązana z ludźmi, których uwiarygadnia poseł Platformy, ba w ten sposób jest blokowane prawo, które znacząco podwyższa odszkodowania za wywłaszczenia pod inwestycje związane z CPK, co wiązałoby się ze znacznym zmniejszeniem liczby sporów sądowych w tej sprawie, z których z kolei żyje kancelaria, której prezes zasiada w radzie tej Fundacji.

Politycy Platformy atakowali tę inwestycję od momentu kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości postanowił o jej realizacji i podjął pierwsze działania organizacyjne i prawne, aby można było przygotować jej realizację. Mimo tego, że cały proces przygotowawczy inwestycji CPK i związane z tym wydatki, były szczegółowo kontrolowane przez NIK, który w ustaleniach pokontrolnych wystawił w tej sprawie wręcz laurkę. Brzmiała ona tak:

„Poniesione przez CPK wydatki były zgodne z przyjętym zaktualizowanym planem finansowym. Nie przekroczyły zaplanowanego poziomu, który w opinii NIK był adekwatny do skali i zakresu działalności. Skontrolowane wydatki były zgodne z zasadą gospodarności.”

Im więcej pojawia się opracowań renomowanych firm audytorskich pokazujących korzyści dla Polski z realizacji tej inwestycji (między innymi powstanie 300 tysięcy wysokospecjalistycznych miejsc pracy w wyniku realizacji procesu inwestycyjnego CPK), tym bardziej wściekłe są ataki na tę inwestycję ze strony Tuska i innych czołowych polityków Platformy. Wydaje się, że główną motywacją tych ataków jest to, że inwestycja CPK w oczywisty sposób nie jest na rękę Niemcom, do czego nieopatrznie przyznał się jakiś czas temu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, stwierdzeniem „po co CPK, przecież mamy lotnisko w Berlinie”. Sprzeciw większości senackiej w sprawie ustawy o CPK, zapewne dzisiaj odrzuci większość sejmowa Zjednoczonej Prawicy, ustawę podpisze prezydent Andrzej Duda i wejdzie ona w życie, co niewątpliwie przyśpieszy proces inwestycyjny, ale wszystko wskazuje na to, że politycy Platformy będą dalej wręcz „stawali na głowie”, żeby wszelkim sposobami dalej blokować jej realizację.