Ważne dane Eurostatu. Od kilku lat Polska jest w pierwszej trójce krajów o najniższym bezrobociu w UE

Zbigniew Kuźmiuk

Pod koniec sierpnia ukazał się kolejny komunikat Eurostatu, z którego wynika, że Polska, że na koniec lipca tego roku, była na 2. miejscu pośród krajów Unii Europejskiej o najniższym poziomie bezrobocia.

Według Eurostatu stopa bezrobocia w Polsce na koniec lipca 2022 roku, ustalana tzw. metodą BAEL (opartą na aktywności ekonomicznej ludzi w wieku zdolności do pracy), wyniosła tylko 2,6 proc. i była na znacznie niższym poziomie, niż rok wcześniej (w lipcu 2021 wyniosła 3,3 proc.).

Polska po raz kolejny znalazła się w pierwszej trójce wśród krajów o najniższym poziomie bezrobocia w UE, w liczbach bezwzględnych według wspomnianej metody BAEL, bezrobocie na koniec lipca 2022 roku w naszym kraju, było zdecydowanie poniżej 0,5 mln osób (wyniosło dokładnie 444 tys. osób).

Przed Polską wg. danych Eurostatu, znalazły się tylko Czechy, ale od wielu miesięcy jest to kraj o najniższym bezrobociu w UE, w lipcu wskaźnik wyniósł tam tylko 2,3 proc. (co oznacza że w liczbach bezwzględnych było tam zaledwie 122 tysięcy bezrobotnych), natomiast za nami na 3 i 4 miejscu znalazły się Niemcy oraz Malta z taką samą stopą bezrobocia w wysokości 2,9 proc. (w Niemczech w liczbach bezwzględnych to 1,27 mln bezrobotnych, a na tylko Malcie 8 tysięcy bezrobotnych).

Kolejne kraje to na 5 miejscu Węgry z bezrobociem na poziomie 3,5 proc., na 6 miejscu Holandia z bezrobociem na poziomie 3,6 proc., na 7 i 8 miejscu Słowenia i Irlandia z bezrobociem w wysokości 4,2 proc., na 9 miejscu Luksemburg z bezrobociem na poziomie 4,3 proc., na 10, 11 i 12 miejscu Austria, Bułgaria i Dania z bezrobociem na poziomie 4,6%, w pozostałych krajach UE stopa bezrobocia przekraczała i to wyraźnie 5 proc..

Najwyższy z kolei poziom bezrobocia na koniec lipca 2022 roku, odnotowano tradycyjnie w Hiszpanii, wskaźnik ten wyniósł 12,6 proc., niewiele lepiej było w Grecji, która już 12 rok „wychodzi z kryzysu”, wskaźnik bezrobocia wyniósł w tym kraju 11,4 proc. (właśnie ogłoszono, że tzw. trojka czyli EBC, KE i MFW, zakończyła nadzorowanie wychodzenia Grecji z kryzysu).

Z dużych gospodarek na kolejnych miejscach od końca uplasowały się Włochy z bezrobociem na poziomie ponad 7,9 proc., wysoko w tym niekorzystnym rankingu jest także Francja z bezrobociem na poziomie 7,5 proc..

Tak, więc poza Niemcami, trzy unijne kolejne kraje o największych gospodarkach (Francja, Włochy i Hiszpania), mają najwyższy poziom bezrobocia w całej Unii Europejskiej, co pokazuje, że kraje Południa strefy euro, są od wielu miesięcy w najtrudniejszej sytuacji gospodarczej.

Jeszcze większe wrażenie niż wskaźniki stopy bezrobocia, robią liczby bezrobotnych szczególnie jeżeli chodzi o duże gospodarki, Niemcy to prawie 1,26 mln bezrobotnych, Hiszpania blisko 3 mln bezrobotnych, Włochy blisko 2 mln bezrobotnych, podobnie Francja blisko 2,2 mln bezrobotnych.

Duża część z tych bezrobotnych, to ludzie młodzi do 25 roku życia, we Francji to ponad 570 tysięcy, w Hiszpanii blisko 450 tysięcy, we Włoszech ponad 370 tysięcy, w Niemczech blisko 240 tysięcy.

Taka sytuacja, której towarzyszą bardzo wysoki podwyżki cen energii elektrycznej i gazu, co znacząco podwyższa koszty utrzymania, może okazać się mieszanką wybuchową i powodować w tych krajach niepokoje społeczne na duża skalę.

Z kolei przeciętna stopa bezrobocia we wszystkich 27 krajach UE na koniec lipca 2022 roku wyniosła 6,0 proc., natomiast średnia stopa w 19 krajach strefy euro była wyraźnie wyższa i wyniosła aż 6,6 proc..

Bezrobocie w krajach strefy euro było więc o 0,6 punktu procentowego wyższe, niż średnio w całej Unii i nie ulega wątpliwości, że to głównie kraje posługujące się własnymi walutami, obniżają średni poziom bezrobocia w całej UE.

Okazuje się, że w 7 krajach spoza strefy euro, bezrobocie jest wyraźnie niższe niż średnia w strefie euro: Czechy -2,3 proc., Polska-2,6 proc. Węgry -3,5 proc., Bułgaria -4,3 proc., Dania -4,6 proc., Rumunia 5,2 proc., czy Chorwacja -6,4 proc., tylko w Szwecji było trochę wyższe i wyniosło 7,4 proc..

Natomiast według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), który mierzy bezrobocie liczbą zarejestrowanych bezrobotnych w stosunku do cywilnej liczby ludności aktywnej zawodowo, stopa bezrobocia na koniec lipca 2022 roku wyniosła 4,9 proc. i była na podobnym poziomie jak w czerwcu.

W liczbach bezwzględnych według metodologii GUS na koniec lutego 2022 roku bezrobotnych było 810 tys. osób i w porównaniu do końca lipca 2021 roku, bezrobocie zmalało o blisko 165 tys. osób, co oznacza że kolejne fale pandemii koronawirusa, a także wojna na Ukrainie i przybycie do Polski milionów uchodźców z tego kraju, nie spowodowały wzrostu bezrobocia, wręcz przeciwnie nastąpił jego duży spadek.

Mniej zarejestrowanych bezrobotnych było w lipcu 1990 roku (blisko 700 tys. osób, w sierpniu 1990 roku było ich już 820 tysięcy), a więc dopiero po 32 latach zbliżyliśmy się do najniższego poziomu bezrobocia w Polsce.

Pozytywne tendencje na rynku pracy

Wszystkie te bardzo pozytywne tendencje na rynku pracy, wyróżniające Polskę także w Unii Europejskiej (przez kilka ostatnich lat nasz kraj jest w unijnej czołówce krajów o najniższym poziomie bezrobocia), mają miejsce po blisko 7 latach rządzenia Zjednoczonej Prawicy i utrzymują się mimo trwających już ponad 2 lata problemów w gospodarce spowodowanych pandemią koronawirusa, a teraz także wojną na Ukrainie.

Rząd Zjednoczonej Prawicy przyjął jak widać właściwą strategię wspierania przedsiębiorców i pracowników, kolejne Tarcze rządowe i dwie Tarcze finansowe, na które wydatkowano już ponad 250 mld zł, są nakierowane na zapewnienie płynności przedsiębiorcom, pod warunkiem jednak, że będą chronili miejsca pracy i po niskim poziomie bezrobocia widać, że to się udaje.

„Płacimy” za te sukcesy na rynku pracy, podwyższoną inflacją (w sierpniu w ujęciu rok do roku wyniosła 16,1 proc.) ale z wielu względów zarówno gospodarczych jaki społecznych, lepiej mierzyć się z tym zjawiskiem, niż wysokim bezrobociem ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami.