Abp Jędraszewski w Tumie: Chrystus jest prawdą, był prześladowany dla prawdy i jako prawda ostatecznie zwyciężył

– Nasz chrześcijański los, los chrześcijan żyjących w XXI w., musi być kształtowany nieustannym wpatrywaniem się w Chrystusa cierpiącego, który jest Prawdą, był prześladowany dla prawdy i jako Prawda ostatecznie zwyciężył – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas jubileuszu konsekracji archikolegiaty Najświętszej Maryi Panny i św. Aleksego w Tumie.

W homilii abp Marek Jędraszewski przywołał zdanie z Dziejów Apostolskich: „W nocy miał Paweł widzenie: jakiś Macedończyk stanął [przed nim] i błagał go: «Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!»”. Te słowa mają duże znaczenie, ponieważ wskazują, że zaczęła się rodzić kultura europejska, ponieważ do jej istoty należy przedziwne spotkanie Jerozolimy, Aten i Rzymu. Paweł przekroczył granice Azji Mniejszej, wkraczając do Europy i przyczynił się do utworzenia nowego myślenia o świecie, człowieku i Bogu. Apostoł Narodów głosił Ewangelię początkowo pośród kolonii żydowskich w Macedonii, a wreszcie przybył do Aten, gdzie wygłosił słynne przemówienie. Wskazywał w nim, że człowiek może oddawać cześć Bogu, nie wiedząc kim On do końca jest. Św. Paweł mówił: „Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając” i zauważał, że egzystencja człowieka jest zakorzeniona w Bożej rzeczywistości. Pozostawił także Ateńczykom prawdę o Chrystusie, którą jedni wyśmiewali, a inni nie chcieli słuchać. Dla ich umysłów, ukształtowanych przez materialistyczną filozofię, prawda o Chrystusie, który pokonał śmierć i wskazywał na godność człowieka, była głupstwem. To było pierwsze spotkanie racjonalności ziemskiej i niebiańskiej, bez której nie da się zrozumieć Europy. Apostoł Narodów przywoływał rzymskie prawo przed trybunem, gdy chciano go ubiczować. Przed prokuratorem Festusem apostoł odwoływał się do wyroków cezara. Wtedy odesłano go do Rzymu, gdzie przez dwa lata przebywał w wynajętym mieszkaniu i głosił bez przeszkód Chrystusa.

Ponad dziewięćset lat po tych wydarzeniach doszło do kluczowego dla Polski momentu, gdy Mieszko I przyjął chrzest. W tym czasie Europa została zalana przez pogańskie ludy, a osiągnięcia kultury antycznej obrócono w ruiny. Chrześcijaństwo pozostało szczególnym skarbnicą tradycji tworzącej się w I wieku. W 966 r. chrześcijaństwo przyniosło ze sobą europejską kulturę, która była syntezą rozumu, prawa i wiarę w Jezusa. – Nie upłynęły dwa wieki od wiekopomnej decyzji Mieszka I, gdy wzniesiono tu, w centrum ówczesnej Polski Piastów ten wspaniały budynek, dorównujący swym pięknem, harmonią i wielkością innym wspaniałym zabytkom sztuki romańskiej na Zachodzie – zauważył arcybiskup. W zachodniej absydzie świątyni przedstawiony jest Chrystus-Pantokrator, do którego modły zanosi Maryja i Jan Chrzciciel. Całość tego fresku zamyka poczet apostołów. Pierwsza pieśń napisana w języku polskim to śpiewany pod Grunwaldem i podczas namaszczeń królów hymn „Bogurodzica”. Jej początkowa zwrotka to zwrócenie się do Chrystusa poprzez wstawiennictwo Maryi, a kolejna za przyczyną św. Jana Chrzciciela. Metropolita powiedział, że budowla, fresk i hymn niosą uwielbienie dla Boga.

Arcybiskup przywołał słowa Chrystusa, wypowiedziane w Wieczerniku. Zbawiciel nakreślił w nich realistycznie trud urzeczywistniania chrześcijańskiej tożsamości. Jezus powiedział apostołom, że zostali wybrani i nie należą już do tego świata. Ich myślenie wykracza poza wszystko, zmierzając do wieczności. Los sługi nie może być większy niż jego pana. Jezus mówił, że przyczyną prześladowań jest nieznajomość Boga, który jest miłością, Ojcem wszystkich. Świat stanie się bardziej ludzki i przeniknięty nadzieją, gdy do wszystkich dotrze prawda o Bogu, który ukochał ludzi. – Nie wolno nam się buntować przeciw tym wszystkim, którzy mają odwagę w porę i nie w porę głosić Ewangelię i mówić, że w niej jest prawda. Pośród prześladowań i przeciwności musimy być wpatrzeni w Chrystusa – zauważył arcybiskup. Wzorem ma być sam Jezus, o którym pisał św. Paweł: „On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie”. – Nasz chrześcijański los, los chrześcijan żyjących w XXI w., musi być kształtowany nieustannym wpatrywaniem się w Chrystusa cierpiącego, który jest Prawdą, był prześladowany dla prawdy i jako Prawda ostatecznie zwyciężył – wskazał arcybiskup. Zauważył, że bardzo aktualnym jest nadal błogosławieństwo Chrystusa: „Błogosławieni jesteście, gdy ludzie urągają wam i prześladują was”. – Gdy dziś słyszymy glosy mówiące kłamliwe rzeczy o Kościele, który ponoć odwraca się od społeczeństwa i nie pozwala człowiekowi być wolnym, powtarzamy słowa drugiej zwrotki „Bogarodzicy” – dodał i na zakończenie przywołał jej słowa.

diecezja.pl