Cena wolności. Trio do Unii!

Ryszard Czarnecki

Niesprowokowana inwazja Rosji na Ukrainę położyła kres strategicznej dwuznaczności Zachodu wobec krajów Europy Wschodniej, które znalazły się w trudnym do utrzymania zawieszeniu między Rosją a wspólnotą transatlantycką. Trzy kraje tego regionu: Gruzja, Mołdawia i Ukraina, w różnych okresach padały ofiarą rosyjskiej agresji, konwencjonalnej lub hybrydowej, płacąc wysoką cenę za swoje wybory dotyczące integracji z instytucjami Zachodu. 

Rosyjska agresja na Ukrainę – będąca wyraźną kontynuacją inwazji na Gruzję w 2008 r. i aneksji Krymu w 2014 r. – stworzyła decydujący moment dla Europy. 

Rosyjskie cele

Nawet jeśli Ukraina sama w sobie jest dla Rosji celem strategicznym w jej trwających od dziesięcioleci próbach ponownego ustanowienia swoich wpływów w Eurazji, konsekwencje tej wojny będą miały o wiele szerszy zasięg. Reakcja Unii Europejskiej i całej wspólnoty transatlantyckiej na agresywną politykę Moskwy ukształtuje równowagę między demokracją a autorytaryzmem w najbliższej przyszłości.

W czasie gdy w wielu miastach i miasteczkach Ukrainy trwa wojna, Unia Europejska podejmuje wysiłki, aby zastąpić swoją nieudaną politykę strategicznej dwuznaczności, opracować nową politykę odstraszania, która zapobiegnie dalszej inwazji Rosji, a także (miejmy nadzieję) zaoferować swoim trzem partnerom stowarzyszonym – Gruzji, Mołdawii i Ukrainie – realną drogę do pełnej integracji z Unią.

Gruziński błąd Unii

Gruzja stała się pierwszą ofiarą świeżo odrodzonej ekspansjonistycznej polityki zagranicznej Rosji. W sierpniu 2008 r. armia rosyjska najechała ten liczący 3,8 mln mieszkańców kraj pod pretekstem obrony ludności gruzińskiego regionu Cchinwali/Osetia Południowa, który Rosja wspierała militarnie od początku lat 90. Unia Europejska nie dostrzegła w tej inwazji wyłaniającego się wzorca postępowania Kremla. Wygodnie zrzuciła na Gruzję odpowiedzialność, oskarżając Tbilisi o brak wystarczającej ostrożności i sprowokowanie (!) rosyjskiego niedźwiedzia. Nie nałożono żadnych sankcji na Rosję ani na jej przywódcę, a UE kontynuowała interesy z Federacją Rosyjską, która do dziś utrzymuje silną obecność wojskową w dwóch okupowanych przez siebie regionach Gruzji. 

Nie zniechęciło to jednak Gruzji do podążania drogą demokratycznego rozwoju oraz integracji europejskiej i euroatlantyckiej. W 2014 r. Gruzja i UE podpisały układ o stowarzyszeniu – jeden z paktów stowarzyszeniowych nowej generacji, przewidujący głęboką integrację gospodarczą i stowarzyszenie polityczne między UE a krajem partnerskim. Poprzez wdrożenie paktu Gruzja – podobnie jak Ukraina i Mołdawia – dostosowuje swoje ustawodawstwo do znacznej części europejskiego dorobku prawnego, kładąc podwaliny pod utworzenie głębokiej i kompleksowej strefy wolnego handlu z UE. 

Krok po kroku

W 2017 r. Unia Europejska rozszerzyła ruch bezwizowy na Gruzję, a mniej więcej w tym samym czasie na Mołdawię i Ukrainę. Decyzja ta została poprzedzona długimi i skrupulatnymi przygotowaniami w zakresie zbliżenia ustawodawstwa oraz wdrożenia odpowiednich standardów i procedur. W rezultacie liberalizacja reżimu wizowego stała się jednym z najbardziej ewidentnych przypadków pozytywnych zmian – w tym w dziedzinie praw człowieka i potencjału instytucjonalnego – jakie integracja europejska może przynieść państwom kierującym się aspiracjami europejskimi. 

W ciągu ostatnich dziesięcioleci Gruzja umacniała swoją rolę ważnego ogniwa w długim łańcuchu łączącym Europę z Azją. Jako umawiająca się strona Wspólnoty Energetycznej, zaangażowana w dialog wysokiego szczebla w sprawie transportu z UE i objęta Transeuropejską Siecią Transportową, Gruzja wraz z Unią realizuje wiele projektów infrastrukturalnych w ramach Inwestycyjnego Planu Działań TEN-T, Planu Gospodarczego i Inwestycyjnego Partnerstwa Wschodniego oraz innych instrumentów. Dzięki wysiłkom i wieloletniemu zaangażowaniu Gruzja stała się wiarygodnym partnerem w procesie rozwoju nowych szlaków i korytarzy transportowych oraz energetycznych między Europą, Kaukazem, Azją Środkową i Dalekim Wschodem. Oprócz realizowania tych projektów UE i Gruzja powoli zmniejszają dystans geograficzny między sobą poprzez budowanie bezpiecznych, zrównoważonych i niezawodnych połączeń.

Trio wkracza do akcji

Pod koniec 2019 r. trzej partnerzy stowarzyszeni z UE – Gruzja, Mołdawia i Ukraina – zaczęli nieformalnie koordynować swoje priorytety i działania związane z integracją europejską. W 2021 r. podpisali protokół ustaleń w sprawie zacieśniania współpracy w zakresie integracji europejskiej. Kilka miesięcy później prezydenci tych trzech krajów spotkali się w gruzińskim kurorcie nadmorskim Batumi na szczycie, który zakończył się wspólną deklaracją formalizującą Stowarzyszone Trio – jako nową grupę państw Europy Wschodniej aspirujących do UE i zaangażowanych w reformy, które powinny doprowadzić je do ostatecznego członkostwa w Unii. 

Gruzja, której ludność w 70–80 proc. stale popiera integrację europejską, nigdy nie wyobrażała sobie przyszłości poza Europą i nie był to tylko wybór lepszego życia i dobrobytu gospodarczego. W rzeczywistości istnieje wiele sposobów gromadzenia bogactwa i osiągania dobrobytu, a integracja europejska nie jest wśród nich najłatwiejsza.

Konsekwentne dążenie Gruzji do przekształcenia się w europejską demokrację ma swoje źródło w jej historii i kulturze oraz w sposobie postrzegania siebie przez samych Gruzinów. Gruzini zawsze cenili swoją wolność i możliwość tworzenia własnych instytucji demokratycznych. Naród gruziński postrzega siebie jako część rodziny europejskiej, a budowanie sprawnego, wolnego i demokratycznego społeczeństwa traktuje w kategoriach obrony własnej godności.

Czas na jednoznaczne decyzje Unii

Na podstawie dobrych wyników w zakresie realizacji zobowiązań wynikających z umowy stowarzyszeniowej z UE rząd gruziński zadeklarował w 2020 r., że podejmie wszelkie niezbędne działania, aby kraj był gotowy do złożenia wniosku o członkostwo w UE w 2024 r. Inwazja Rosji na Ukrainę ponownie, ale na jeszcze większą skalę, uwypukliła słabości całego regionu. Obnażyła również błędną strategię i złudny charakter unijnej polityki samozadowolenia wobec Rosji. Trio – Ukraina, Gruzja i Mołdawia – złożyło wniosek o członkostwo w UE, chcąc pokazać światu, że europejska przyszłość tych krajów jest zagrożona i że nadszedł czas na podjęcie zdecydowanych kroków. 

Jak zawsze to państwa członkowskie UE decydują o przyznaniu partnerowi ubiegającemu się o członkostwo statusu kandydata do Unii, a następnie członkostwa UE. Członkostwa UE jednak się nie przyznaje – trzeba na nie zapracować. Niewiele jest krajów – członków Unii Europejskiej – które mogą powiedzieć, że zasłużyły na status kandydata do UE bardziej niż kraje Europy Wschodniej należące do Stowarzyszonego Trio. Sprawmy, by nasze decyzje i działania były warte heroicznej walki i poświęcenia narodu ukraińskiego, który wraz ze swoimi gruzińskimi i mołdawskimi partnerami zapłacił więcej niż ktokolwiek inny we współczesnej Europie za swoje prawo do wyboru wolności.

Ryszard Czarnecki


Jest to polska wersja artykułu, który ukazał się w „New Delhi Times” pod tytułem „The Price of Freedom”.