Kontynuacja z problemami

Ryszard Czarnecki

Formacja Emmanuela Macrona Ensamble wygrała wybory parlamentarne matematycznie, bo uzyskała największą liczbę mandatów, ale przegrała politycznie, bo straciła bezwzględną większość w niższej izbie parlamentu. Co więcej, w interesie tych, którzy odnieśli olbrzymi sukces – skrajnej lewicy i narodowej prawicy – nie leży pomoc w tworzeniu koalicji rządowej, bo słusznie zakładają, że pobyt w opozycji będzie im tylko służył.

MAXPPP OUT Mandatory Credit: Photo by LUDOVIC MARIN/POOL/EPA-EFE/Shutterstock (10695784ad) French President Emmanuel Macron takes part in a working session during the G5 Sahel Summit in Nouakchott, Mauritania, 30 June 2020. The leaders of the G5 Sahel West African countries and their ally France are meeting to confer over their troubled efforts to stem a jihadist offensive unfolding in the region, six months after rebooting their campaign in Pau, southwestern France. G5 Sahel Summit in Nouakchott, Mauritania – 30 Jun 2020

We Francji nie ma tradycji rządów mniejszościowych, można więc się spodziewać, że Macron pójdzie w kierunku tworzenia rządu z Republikanami. Ta centroprawicowa formacja politycznych sierot po gen. de Gaulle’u uzyskała najgorszy wynik w historii, wyraźnie ulegając partii Marine Le Pen w prestiżowej batalii o bycie pierwszym na prawo od centrum. Zwycięzcami tych wyborów są skrajna lewica, której przewodzi europoseł Jean-Luc Melenchon – najbardziej prorosyjski polityk na i tak prorosyjskiej francuskiej scenie politycznej – oraz narodowa prawica, która uzyskała najlepszy wynik w historii. Polityka międzynarodowa Paryża po wyborach nie zmieni się ani o jotę. Pasują tu słowa Gogola: „Stare jeszcze nie umarło, nowe jeszcze się nie urodziło, ale jedno i drugie zagraża żyjącym”.